Streszczenie

Metody Zersetzung nie były dziełem sadystycznych funkcjonariuszy działających na wyczucie. Były produktem naukowym - opracowanym, wykładanym i "doktoryzowanym" w wyspecjalizowanej uczelni. Tą uczelnią była Juristische Hochschule des MfS (Wyższa Szkoła Prawnicza Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego) w Poczdamie-Eiche, działająca w latach 1965-1990 jako centralny ośrodek kształcenia i badań Stasi.

Ten artykuł opisuje aparat wiedzy, który stał za wschodnioniemiecką represją psychologiczną: dyscyplinę zwaną "psychologią operacyjną" (operative Psychologie), jej miejsce w programie studiów tajnej policji oraz setki tajnych dysertacji, których autorów prasa po 1989 nazwała "doktorami czekistyki". Znaczenie tego przypadku dla psychiatrii represyjnej polega na tym, że pokazuje moment, w którym narzędzia niszczenia człowieka zostają ubrane w język nauki - z katedrą, seminarium, promotorem i stopniem naukowym.1,2

Uczelnia tajnej policji

Juristische Hochschule (JHS) formalnie nadawała stopnie prawnicze, ale nie była szkołą prawa w zwykłym sensie. Była wewnętrzną akademią Stasi, kształcącą kadrę oficerską i - co ważniejsze - prowadzącą badania stosowane na użytek "praktyki operacyjnej". Uczelnia była tajna: jej istnienie, program i dysertacje nie były jawne, a nadawane w niej doktoraty (Dr. jur.) po 1990 uznano za nieważne w obiegu naukowym.2,3

Skala i struktura były znaczne. Placówka istniała w Poczdamie-Eiche od 1951, a w lipcu 1965 decyzją Rady Ministrów NRD podniesiono ją do rangi wyższej uczelni; działała do stycznia 1990 (w listopadzie 1989 przemianowana na Hochschule des Amtes für Nationale Sicherheit). Przez lata wydała około 10 000 dyplomów, w tym 4 300 z tytułem "Diplomjurist" - który jednak nie uprawniał do wykonywania żadnego regulowanego zawodu prawniczego. Do 1989 uczelnia dzieliła się na pięć pionów: marksizm-leninizm, specjalizacja polityczno-operacyjna, nauki prawne, pion A (szkoła wywiadu HV A w Gosen) oraz Instytut Stosunków Międzynarodowych, szkolący kadry z organów bezpieczeństwa "zaprzyjaźnionych państw". Proporcje mówią wszystko o charakterze uczelni: przedmioty operacyjne stanowiły blisko 40 procent programu, a nauki prawne zaledwie 20 procent.3,5

Program nauczania obejmował:

Blok Treść
Praca polityczno-operacyjna metody działania operacyjnego, prowadzenie spraw
Praca z tajnymi współpracownikami (IM) werbunek, prowadzenie, kontrola, motywowanie informatorów
Ideologia marksizm-leninizm, teoria imperializmu, historia ruchu robotniczego
Prawo socjalistyczna teoria prawa jako narzędzie, nie ograniczenie
Psychologia operacyjna psychologiczne metody rozpoznania, wpływu i "rozkładu"
Pozostałe język rosyjski, szkolenie wojskowe

Zestawienie samo w sobie jest wymowne. Psychologia stoi tu obok werbunku informatorów i teorii imperializmu - nie jako nauka o człowieku, lecz jako moduł techniki operacyjnej.

Czym była "psychologia operacyjna"

Operative Psychologie była próbą przekucia wiedzy psychologicznej w narzędzie kontroli. Nie interesowało jej leczenie ani zrozumienie człowieka dla jego dobra. Interesowało ją, jak rozpoznać słabe punkty jednostki i jak je wykorzystać do jej rozpracowania, sterowania nią lub jej zniszczenia.

Z tej dyscypliny pochodziły narzędzia opisane w artykule o Zersetzung:

  • psychogram - systematyczny profil słabości psychicznych ofiary (lęki, ambicje, uzależnienia, tajemnice);
  • socjogram - mapa jej relacji i zależności społecznych;
  • teoria doboru i prowadzenia tajnych współpracowników - jak łamać opór kandydata na informatora, jak podtrzymywać jego lojalność, jak wykorzystywać jego poczucie winy;
  • techniki wpływu i destabilizacji stosowane w sprawach operacyjnych.

Historyk Holger Richter, autor monografii o operative Psychologie MfS, opisał ją jako dyscyplinę zbudowaną z realnej wiedzy psychologicznej, ale całkowicie podporządkowaną celowi represyjnemu. Współczesne komentarze nazwały ją wprost "perwersją nauki".1,4

Katedra, program i ludzie

Psychologia operacyjna nie była luźnym hasłem - miała własne katedry i wykładowców. W JHS działała katedra II Operative Psychologie kierowana przez pułkownika prof. dr. Ferdinanda Jonaka, a także katedra "Leitungswissenschaft und operative Psychologie" (nauka o kierowaniu i psychologia operacyjna) pod kierunkiem majora dr. Steffena Wetzla; osobno funkcjonował Instytut "Psychologie".5

Jako przedmiot (Lehrgebiet 6) psychologia operacyjna zajmowała 131 godzin, czyli około 5 procent programu - niewiele w liczbach, ale kluczowo w treści. Program przedmiotu obejmował cztery bloki:5

Blok programu Treść
Podstawy "dialektyczno-materialistyczna psychologia" - wiedza o naturze psychiki i jej zastosowaniu w działalności MfS
Analiza osobowości psychologiczne podstawy analizy osobowości w pracy polityczno-operacyjnej (fundament psychogramu)
Wpływ na osobowość psychologiczne podstawy wywierania wpływu na osobowość przy realizacji zadań MfS (fundament Zersetzung)
Relacje międzyludzkie zastosowanie wiedzy psychologicznej w kształtowaniu relacji międzyludzkich w pracy operacyjnej (fundament prowadzenia informatorów)

Charakterystyczny był sposób zdobywania kadry. Część oficerów kierowanych z Poczdamu-Golm studiowała psychologię na zwykłych uniwersytetach NRD (np. w Jenie) - a następnie przekazywała zdobytą wiedzę personelowi Stasi. Ich koledzy ze studiów nie wiedzieli o ich prawdziwej przynależności. Psychologia akademicka była więc dyskretnie "dojona" na potrzeby aparatu, a jej wiedza przenoszona za mur tajności.6

175 dysertacji: nauka w służbie rozpracowania

Najlepszym świadectwem tego, czym była JHS, są jej dysertacje. Zachowało się i zostało udostępnionych w archiwum akt Stasi około 175 prac doktorskich i innych opracowań badawczych. Zestawił je i opisał Günter Förster w publikacji Bundesarchiv/BStU.2

Förster skatalogował 174 zachowane w całości dysertacje (obok około 3 700 prac dyplomowych, z których wiele było wprost podręcznikami praktyki operacyjnej). Ich rozkład tematyczny jest wymowny - i sam w sobie stanowi dowód, czym naprawdę była ta "wyższa szkoła prawnicza":2

Obszar tematyczny dysertacji Liczba Uwaga
Działalność tajnych współpracowników (IM) 16 werbunek, prowadzenie, "siły napędowe", zachowanie w konfliktach
Gospodarka (ochrona "polityczno-operacyjna") 15 silna reprezentacja HA XVIII
Historia i tematy współczesne 12 m.in. historia MfS, doświadczenia KPD
Zagadnienia prawne 17 mniej niż 10% - zdumiewająco mało jak na "szkołę prawniczą"
Sama JHS 5 m.in. empiryczne badanie wiedzy słuchaczy o MfS
Kościół 1 mimo intensywnego rozpracowywania kościołów
Sztuka i literatura 0 temat całkowicie nieobecny w dysertacjach

Innymi słowy: na uczelni z nazwy prawniczej prawo było marginesem, a rdzeniem - technika operacyjna, w tym psychologia rozpracowania. Doktorat pisano po to, by usprawnić werbunek, kontrolę i "rozkład" ludzi. Stopień naukowy legitymizował technikę represji, nadając jej pozór metody, hipotezy i weryfikacji.

Wiedza o metodach: co realnie opracowano

Ważniejsze od tego, kto pisał, jest to, jaką wiedzę techniczną tam zbudowano. Odtworzona z treści prac (a nie z ich spisu), układa się ona w kilka spójnych dziedzin - realny, kumulowany "know-how" rozpracowania człowieka.2,5

1. Analiza osobowości i "obraz wymagań". Rdzeniem był ustrukturyzowany profil kandydata na informatora - "Anforderungsbild mit psychologischen Kriterien" (obraz wymagań oparty na kryteriach psychologicznych). Definiował ogólne i szczególne cechy osobowości, jakie kandydat musi spełnić, wraz z oceną "możliwości wywierania na niego wpływu" (Möglichkeiten seiner Beeinflussung). To psychogram przełożony na narzędzie doboru: nie opis człowieka dla jego dobra, lecz siatka kryteriów przydatności i podatności.

2. Psychologia pozyskania (werbunku). Opracowano empiryczną typologię informatorów i teorię "sił napędowych" (Triebkräfte) współpracy - opartą na "dialektyce interesu materialnego i ideowego", czyli na uzgodnieniu interesu jednostki z interesem systemu. Stąd pochodzi twarda dana: werbunek opierał się w 81% na przekonaniu politycznym, a tylko w 8% na materiale kompromitującym. Werbunek rozpisano na etapy (Stufen der Werbung): przygotowawcze rozmowy kontaktowe, stopniowe wytwarzanie motywu, wciąganie w drobne zadania i doprowadzenie kandydata do decyzji, którą ma odczuć jako własną i wolną - po tym, jak sam zważy "wysiłek, korzyść i ryzyko". Osobną pracę poświęcono "czynnikom moralnym" współpracy.

3. Psychologia prowadzenia informatora. Opracowano wytyczne zachowania na co dzień i w sytuacjach krytycznych - aresztowaniu, przesłuchaniu, "wrogim rozpracowaniu" (feindliche Bearbeitung) - a także psychologię obsługi podwójnych agentów. Najbardziej znamienne jest to, że doktryna obejmowała trening zachowań i symulację sytuacji operacyjnych: informatora ćwiczono i "odgrywano" z nim realistyczne scenariusze, zanim znalazł się w nich naprawdę. To warunkowanie behawioralne agenta, opisane językiem nauki.

4. "Deformacja osobowości" jako uznany problem. Wiedza obejmowała świadomość, że sama praca deformuje osobowość informatora - przez "kapitalistyczne warunki życia" i rozpad więzi międzyludzkich w środowisku, w którym działał. Aparat badał więc szkodę psychiczną, którą sam wyrządzał własnym agentom - i traktował ją jako ryzyko do zarządzania, nie powód, by przestać.

5. Wariograf: zbadany i odrzucony. Jedna z prac szczegółowo analizowała amerykański wariograf (definiowany jako urządzenie rejestrujące procesy fizjologiczne badanego, "wykrywacz kłamstw"), z analizą obszernych amerykańskich kwestionariuszy personalnych. Znamienne, że NRD zbadała tę technikę, ale jej nie przyjęła - metoda opierała się na profilowaniu człowieka przez człowieka, nie na maszynie.

6. Legenda i obraz wroga. Odrębny wątek to budowa i utrzymywanie legendy (Legende) - fałszywej tożsamości i "przykrywki" - z uwagą na "luki w legendzie", oraz konstruowanie "obrazu wroga" (Feindbild) jako narzędzia nastawiania funkcjonariuszy i informatorów.

Znamienne jest przy tym, że wśród doktorantów z dyplomem innego kierunku było zaledwie 6 dyplomowanych psychologów - obok 23 kryminalistów, 13 filozofów i 13 ekonomistów. "Psychologię operacyjną" uprawiali więc w większości prawnicy i funkcjonariusze, nie psychologowie: nie była to nauka o człowieku, lecz skodyfikowany zbiór technik doboru, wiązania, prowadzenia i "rozkładania" ludzi.

Poziom prac: podręcznik w kostiumie doktoratu

Ocena samego Förstera jest bezlitosna, a zarazem diagnostyczna. Prace pisano językiem prostym, czasem wręcz dziennikarskim; brakuje w nich niemal całkowicie terminologii naukowej. Standard naukowy jest osiągany rzadko - wiele dysertacji to po prostu podręczniki "praktyki operacyjnej", poruszające się w swoistej "klaustrofobicznej, zamkniętej na świat rzeczywistości". Dominuje polemiczny język propagandy w stylu partyjnego organu "Einheit".2

Sztandarowym przykładem jest dysertacja 126 o "polityczno-operacyjnym zabezpieczeniu kadr wyjazdowych": na 233 stronach zawiera instrukcje kontroli i werbunku informatorów spośród osób podróżujących na Zachód, wraz z listami kontrolnymi (czy podróżny dzwonił, co kupił, czy spotykał się z osobami prywatnymi). Za tę pracę nadano raz tytuł Dr. sc. jur. i dwukrotnie Dr. jur. - choć, jak zauważa Förster, nie widać w niej "żadnego naukowego plonu, być może nawet dla samego MfS". Mimo to prace hojnie oceniano stopniami magna i summa cum laude. Fasada naukowa - katedra, recenzja, obrona, stopień - działała bez naukowej treści.

Dlaczego "nadanie stopnia" jest tak istotne

W historii psychiatrii represyjnej powtarza się jeden mechanizm: przemoc szuka naukowej fasady. Radziecka szkoła Snieżniewskiego dostarczyła diagnozy, która brzmiała klinicznie. Frankistowska psychiatria Vallejo-Nájery szukała "genu czerwonego" w języku eugeniki. Wschodnioniemiecka psychologia operacyjna dostarczyła psychogramu i socjogramu w języku psychologii stosowanej.

Fasada naukowa pełni trzy funkcje:

  1. Legitymizuje - to, co ma stopień naukowy i katedrę, wygląda na wiedzę, a nie na przemoc.
  2. Standaryzuje - technika opisana w dysertacji może być powielana przez kolejnych funkcjonariuszy; przestaje zależeć od talentu pojedynczego oprawcy.
  3. Zdejmuje odpowiedzialność moralną - wykonawca nie "krzywdzi człowieka", tylko "stosuje metodę operacyjną" zgodną z wyszkoleniem.

JHS jest tego wzorcowym przykładem, bo pokazuje pełny cykl: od badania, przez wykład i egzamin, po doktorat i wdrożenie w praktyce. To nie był margines. To była instytucjonalna produkcja wiedzy o łamaniu ludzi.

"Doktorzy czekistyki" i rozliczenie

Po 1989 uczelnia została rozwiązana, a jej dorobek ujawniony. Prasa nazwała absolwentów "Doktoren der Tschekistik" - doktorami czekistyki, od czeki, pierwotnej nazwy sowieckiej policji politycznej. Stopnie nadane przez JHS zostały uznane za nieważne akademicko. Archiwum dysertacji trafiło do zasobu akt Stasi i jest dziś dostępne badaczom jako świadectwo tego, jak wyglądała "nauka" w służbie aparatu bezpieczeństwa.2,3

Rozliczenie samej wiedzy okazało się jednak trudniejsze niż rozliczenie ludzi. Metody psychologii operacyjnej - profilowanie słabości, mapowanie relacji, sterowanie lojalnością przez winę - nie zniknęły wraz z uczelnią. Jako techniki są neutralne narzędziowo i wracają w innych kontekstach: w wywiadzie, w manipulacji, w przemocy instytucjonalnej. Dlatego JHS warto czytać nie jako zamknięty epizod, lecz jako udokumentowany podręcznik tego, co dzieje się, gdy psychologię odłącza się od dobra człowieka i podłącza do interesu władzy.

Znaczenie dla psychiatrii represyjnej

  • JHS pokazuje "zaplecze naukowe" represji psychologicznej. Zersetzung nie była improwizacją - miała katedrę, program i doktoraty.
  • Psychologia operacyjna to modelowy przykład odwrócenia celu nauki: ta sama wiedza, która w terapii ma służyć zrozumieniu i pomocy, tu służyła rozpracowaniu i zniszczeniu.
  • Stopień naukowy jako narzędzie legitymizacji jest wspólnym mianownikiem systemów represyjnych - od Instytutu Serbskiego po frankistowskie gabinety psychologiczne.
  • Najtrwalszym produktem takiej uczelni nie są dyplomy, lecz metody - a te, raz spisane, przeżywają instytucję, która je stworzyła.