Streszczenie

Rewolucyjna Kuba przeniosła na półkulę zachodnią radziecki model psychiatrii politycznej. Od lat 60. szpital psychiatryczny w Hawanie - Mazorra (Hospital Psiquiátrico de La Habana) - oraz inne placówki służyły do przetrzymywania dysydentów fałszywie uznanych za chorych psychicznie i poddawania ich elektrowstrząsom bez znieczulenia oraz przymusowej farmakoterapii. Praktyki te dokumentowały Amnesty International (od 1977) i badacze praw człowieka.1,2

Przypadek kubański jest ważny z dwóch powodów. Po pierwsze, pokazuje eksport modelu sowieckiego poza blok wschodni. Po drugie, dokumentacja wskazuje na współpracę ze wschodnioniemiecką Stasi przy udoskonalaniu technik destabilizacji ideologicznej - co łączy Kubę bezpośrednio z opisaną osobno psychologią operacyjną NRD.

Model sowiecki na Karaibach

Po przejęciu władzy przez Fidela Castro (1959) kubański aparat bezpieczeństwa przejął logikę, którą w rozwiniętej formie stosował ZSRR: zamiast zawsze sądzić przeciwnika, można uznać go za chorego i zamknąć w szpitalu. Sprzeciw polityczny stawał się "objawem", a psychiatria - narzędziem państwa. Medycy działali pod nadzorem aparatu bezpieczeństwa, który decydował, kto trafi na oddział i jak zostanie "leczony".1

To ta sama operacja pojęciowa co w radzieckich psychuszkach, z tą różnicą, że Kuba nie zbudowała rozbudowanej "szkoły diagnostycznej" na wzór schizofrenii bezobjawowej. Diagnoza była tu bardziej doraźna, a nacisk większy na fizyczne skutki "leczenia" - zwłaszcza elektrowstrząsy - niż na wyrafinowaną klasyfikację.

Mazorra: elektrowstrząsy bez znieczulenia

Sercem systemu był szpital Mazorra w Hawanie. Dysydentów kierowano na wyspecjalizowane oddziały (m.in. Carbó Serviá i Castellanos), gdzie stosowano:2

Metoda Charakter
Elektrowstrząsy bez znieczulenia i bez środka zwiotczającego skrajnie bolesne, ryzyko urazów, utrata pamięci - stosowane jako kara, nie terapia
Wysokie dawki leków psychotropowych fenotiazyny i inne neuroleptyki jako narzędzie obezwładnienia
Fałszywa diagnoza uznanie zdrowego dysydenta za chorego psychicznie

Elektrowstrząsy bez znieczulenia są kluczowe. W normalnej medycynie terapia elektrowstrząsowa jest wykonywana w znieczuleniu ogólnym i ze zwiotczeniem mięśni - właśnie po to, by była bezpieczna i bezbolesna. Pominięcie tych zabezpieczeń zamienia procedurę medyczną w narzędzie tortury: maksymalizuje ból i uraz, zachowując pozór "leczenia". To modelowy przykład tego, jak ta sama procedura może być terapią albo przemocą - w zależności od intencji i sposobu wykonania.

Badanie Charlesa J. Browna i Armanda M. Lago (1991) udokumentowało 31 przypadków więźniów politycznych w Mazorze - aresztowanych m.in. za antyrządowe napisy czy ulotki - poddanych wysokim dawkom leków i elektrowstrząsom bez znieczulenia, co skutkowało utratą pamięci, uszkodzeniami psychicznymi i wymuszoną uległością.2

Ślad wschodnioniemiecki

Dokumentacja wskazuje, że kubańska bezpieka współpracowała ze wschodnioniemiecką Stasi przy doskonaleniu technik destabilizacji ideologicznej przeciwników.1 To powiązanie jest istotne, bo pokazuje, że represja psychiatryczna i psychologiczna była przedmiotem transferu wiedzy między reżimami. Metody opisane w artykule o Zersetzung nie były zamknięte w NRD - stanowiły eksportowalny know-how, którym dzielono się w ramach bloku i z jego sojusznikami.

Psychiatria represyjna nie jest więc zbiorem odosobnionych, lokalnych patologii. Jest raczej wspólnym repertuarem technik, przekazywanym między systemami, które łączy jeden cel: unieszkodliwienie przeciwnika bez rozgłosu jawnej represji.

Znaczenie dla psychiatrii represyjnej

  • Kuba to eksport radzieckiego modelu psychiatrii politycznej poza blok wschodni - dowód, że mechanizm jest przenośny.
  • Elektrowstrząsy bez znieczulenia to modelowy przykład procedury medycznej zamienionej w torturę przez pominięcie zabezpieczeń.
  • Współpraca ze Stasi pokazuje represję jako transferowalny know-how, a nie lokalną patologię.
  • Nadzór bezpieki nad medykami odwraca rolę lekarza: decyzję o "leczeniu" podejmuje aparat państwa, nie klinika.