Streszczenie
"Kastracja chemiczna" to farmakologiczne stłumienie popędu i funkcji seksualnych za pomocą hormonów - estrogenów (jak dietylostilbestrol) lub antyandrogenów (jak octan cyproteronu, medroksyprogesteron). Bywa stosowana medycznie (rak prostaty, parafilie za zgodą pacjenta) i penalnie (wobec sprawców przestępstw seksualnych, w części krajów). W historii represji jej sztandarowym przykładem jest apartheidowy Aversion Project, gdzie przymusowo "leczono" homoseksualnych poborowych m.in. dietylostilbestrolem (Stilbestrol).1,2
Ten temat jest ważny dla mapy, bo pokazuje farmakologię wymierzoną w tożsamość i popęd - nie w wyciszenie psychozy czy ból, lecz w samą seksualność człowieka, uznaną przez instytucję za "chorobę" lub "dewiację" do usunięcia.
Mechanizm: odciąć androgeny
Popęd seksualny i funkcje płciowe u obu płci zależą w dużej mierze od androgenów (testosteronu). Kastracja chemiczna działa przez ich zniesienie lub zablokowanie:1
| Klasa | Przykłady | Mechanizm |
|---|---|---|
| Estrogeny | dietylostilbestrol (DES/Stilbestrol) | hamują oś przysadka-gonady, obniżają testosteron; silnie feminizują |
| Antyandrogeny steroidowe | octan cyproteronu (Androcur), medroksyprogesteron | blokują receptor androgenowy i obniżają wydzielanie testosteronu |
| Agoniści GnRH | leuprorelina, tryptorelina | po początkowym wzroście trwale hamują wydzielanie testosteronu |
Skutki zamierzone to spadek libido, impotencja, zahamowanie funkcji seksualnych. Skutki towarzyszące bywają ciężkie: ginekomastia, bezpłodność, osteoporoza, powikłania zakrzepowo-sercowe (zwłaszcza przy estrogenach), zaburzenia nastroju. Przy DES dochodzą swoiste, poważne ryzyka onkologiczne.
Granica: zgoda i cel
Jak w całej farmakologii represyjnej, o tym, czy mamy do czynienia z leczeniem, czy z przemocą, decydują te same osie:
- Zgoda - czy pacjent dobrowolnie i świadomie wybiera terapię (np. sprawca parafilii szukający pomocy), czy jest jej poddawany wbrew woli?
- Cel - czy chodzi o dobro i prośbę pacjenta, czy o narzucenie normy przez instytucję?
- Wskazanie - czy istnieje realny problem medyczny, czy "chorobą" jest sama tożsamość człowieka?
Kastracja chemiczna wobec sprawcy przemocy seksualnej, za jego świadomą zgodą, jest kwestią kliniczno-prawną. Przymusowe podanie hormonów zdrowemu człowiekowi po to, by zmienić jego orientację, jest czystą represją - i tak było w Aversion Project.
Aversion Project: hormony przeciw tożsamości
W apartheidowym Aversion Project homoseksualnych poborowych armii RPA "leczono" przymusowo, uznając ich orientację za chorobę i zagrożenie. Obok elektrowstrząsowej terapii awersyjnej stosowano kastrację chemiczną - m.in. dietylostilbestrolem (Stilbestrol), syntetycznym estrogenem. Skutki obejmowały impotencję, bezpłodność i ginekomastię.1,2
To modelowy przykład najgłębszego naruszenia: farmakologię skierowano nie przeciw objawowi choroby, lecz przeciw samej seksualnej tożsamości człowieka. Nie było tu wskazania medycznego - "chorobą" była orientacja, a "leczeniem" jej chemiczne stłumienie. Diagnoza (homoseksualizm jako zaburzenie, zgodnie z wycofaną później klasyfikacją) posłużyła jako pretekst, dokładnie tak jak "schizofrenia bezobjawowa" w radzieckim modelu.
Znaczenie dla psychiatrii represyjnej
- Kastracja chemiczna to farmakologia wymierzona w popęd i tożsamość - nie w psychozę czy ból, lecz w samą seksualność.
- Zgoda jest tu linią graniczną: terapia za zgodą sprawcy parafilii to jedno; przymusowe hormony wobec zdrowego człowieka to represja.
- Aversion Project pokazuje diagnozę jako pretekst - "chorobą" uczyniono orientację, a "leczeniem" jej chemiczne zniesienie.
- Ciężkie skutki uboczne (ginekomastia, bezpłodność, ryzyko sercowe i onkologiczne) czynią przymusowe podanie tym bardziej okrutnym.